LIFESTYLE

Teleskop z Japonii

Wczoraj obchodziliśmy Światowy Dzień Kosmosu. Z tej okazji pomyślałam, że podzielę się z Wami pewnym epizodem z naszego życia, który miał miejsce całkiem niedawno, a jest związany właśnie z gwiezdnymi przestworzami.

Temat przestrzeni kosmicznej, planet, gwiazd, komet stał się dla mnie bliski od momentu, gdy moja druga połówka zaczęła opowiadać mi, co tam się wyprawia. W szkole nie przepadałam za fizyką i astronomią, raczej interesowały mnie tematy bardziej “przyziemne”. Szczerze mówiąc, jak dobrze pamiętam, rozdział “Astronomia” był w podręczniku na samym końcu i chyba nawet nie zdążyliśmy go porządnie omówić przed końcem roku szkolnego. No, cóż…

W tamtym roku, na całym świecie hucznie obchodzone było 50-lecie wizyty na Księżycu. Dużo mówiło się o kosmicznych osiągnięciach, a w całej Polsce, w różnych miastach mieliśmy dostęp do wydarzeń kulturalnych, prelekcji, seansów filmowych i innych atrakcji.

Jedną z nich był również konkurs: “One Family, One Telescope – wygraj jeden z 30 teleskopów!” organizowany przez Narodowe Obserwatorium Astronomiczne Japonii (National Astronomical Observatory of Japan, NAOJ) oraz Biuro IAU ds. Popularyzacji Astronomii (IAU Office for Astronomy Outreach, IAU OAO).


Zgłoszenie do konkursu

O konkursie dowiedzieliśmy się mniej więcej na początku lipca. Do wygrania był teleskop, a właściwie 30 teleskopów na cały świat. Od razu postanowiliśmy, że weźmiemy udział, jednak trzeba było zaplanować ciekawe ujęcie. Zgłoszenie do konkursu miało zawierać zdjęcie oraz opis, w jaki sposób będziemy świętować, jeśli wygramy teleskop. Proste? Proste!

Zdjęcie musiało być na tyle unikatowe, żeby wyróżnić się spośród wszystkich zgłoszeń z całego świata. To było dla nas wyzwanie, szczególnie, że na dniach miałam mieć termin porodu 🙂 Na szczęście zdążyliśmy zrobić zdjęcie, wysłać zgłoszenie… A córka urodziła się tydzień później.

Efekt naszej fantazji i pokładów kreatywności poniżej.

Nasze Słońce jeszcze w brzuchu, a wokół krążący cały Wszechświat.

Zdjęcie zrobione. Czas napisać kilka zdań po angielsku i wysłać zgłoszenie. Wspólnie skleciliśmy opis, w którym zapewnialiśmy, że jeśli wygramy to na pewno świętować będziemy we trójkę, bo na dniach ma urodzić się nasza pierwsza córka. Ponadto, zadeklarowaliśmy, że już od najmłodszych lat będziemy jej uświadamiać piękno naszego Świata i Kosmosu (co wcale nie jestem pustą deklaracją!), a kto wie, może w przyszłości zostanie astrofizykiem?

Wysłane. Czekamy na jakąkolwiek odpowiedź.

Śmialiśmy się na samą myślę, że uda nam się wygrać. Teleskop! 1 na 30! Na cały świat! Jaaaaasne… Choć co, jak co, ale osobiście, na szczęście do wygranych w konkursach nie narzekam.


Niespodzianka!

W październiku dostałam maila z Japonii. Jakież było moje niedowierzanie, gdy przeczytałam informację o wygranej. Poproszono nas o adres do wysyłki.

Pod koniec stycznia otrzymaliśmy przesyłkę! Mimo, że teleskop nie jest najwyższej jakości, to i tak satysfakcja z wyróżnienia jest nie do opisania. Ubaw jaki mieliśmy przy robieniu zdjęcia, na pewno będziemy wspominać do końca życia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *